Zapukałam do domu Peety. Otworzył mi (na szczęście) jego ojciec.
-Zastałam Peetę?- spytałam starając się utrzymać w miarę radosną twarz
-Tak jest na górze.Proszę wejdź...- odpowiedział
Gdy byłam już w połowie schodów jego ojciec zwrócił się do mnie niemal błagalnym tonem:
-Katniss ... proszę , nie błagam Cię! Porozmawiaj z nim o tym co zasz...- nie dokończył bo przerwałam mu
- Tak , ja wiem po to tu przyszłam.-oznajmiłam
Uśmiechnął się do mnie a ja odwzajemniłam gest.
Zapukałam do drzwi pokoju Peety ale nie usłyszałam odpowiedzi . Pewnie gdyby nie to co zaszło na arenie , ta udawana miłość... co by było wtedy. Stałam pod jego drzwiami jeszcze kilka minut i rozmyślałam o tym co by było gdyby nie wylosowali Prim tylko kogoś innego ja nie trafiłabym na arenę ... wtedy Peeta mógłby już nie żyć .. a gdyby. -Dobra ogarnij się i wchodź - szepnęłam sama do siebie
Weszłam do jego pokoju rzuciłam krótkie "hej"a w zamian usłyszałam jak ryczy
-Wyjdź stąd
Na początku miałam się wycofać ale nie zrobiłam tego
- Nie nie zrobię tego , nie zrobię tego dopóki nie uzyskam wyjaśnień - krzyknęłam ale pod koniec ściszyłam ton
-Chcesz wiedzieć, chcesz wyjaśnień ? - dopytuje się a ja kiwam twierdząco głową - Naprawdę nie wiesz nie rozumiesz ? Tu , tu wcale nie chodzi o to , że mnie nie kochasz , albo , że nie będziesz kochała .. bo KAŻDY z 12 dystryktu dobrze wie jak bardzo podoba Ci się ten calutki Gale- ły napływają mi do oczu z resztą tak samo jak i jemu - Chodzi o to , że skłamałaś , robiłaś nadzieję całowałaś się przytulałaś NAWET wtedy gdy nie byliśmy na wizji ! Z resztą to już minęło . Chciałaś wyjaśnień masz wyjaśnienia teraz to już nie ważne ... - wtedy mnie zamurowało
-Jak śmiesz powiedzieć , że to jest nie ważne! Faktycznie grałam trochę... - przerwał mi
-Nie Katniss nie trochę ty cały czas grałaś...
-Gdybym cały czas grała nie ratowałabym Ci tyłka na arenie . Ja nie potafię Ci teraz powiedzieć czy , czy coś do ciebie czuję bo sama tego nie wiem mam uczuciowy mętlik w głowie. - prawie krzyczałam
-Dobra wiesz mniejsza z tym bo to co do Ciebie czuję jest już NICZYM ty jesteś NIKIM- ostatnie słowa podkreślił bardzo wyraźnie
Przez kilka kolejnych sekund wpatrywaliśmy się na siebie ze łzami w oczach , jednak ja nie wytrzymałam wybiegłam rzucając do niego ciche "jak mogłeś". Biegłam przez las myśląc wciąż o tym co powiedział , że to co do mnie czuł jest niczym , że ja jestem nikim. Kiedy o tym nie myślałam bolała mnie głowa a kiedy o tym myślałam , płakałam. Dopadł mnie okropny ból głowy . Nie wiedziałam gdzie idę , w pewnym momencie straciłam orientację . Ból głowy , głód , pragnienie były zbyt silne do dalszej wędrówki. Opadłam na ziemię zmęczona . Ostatnie chwile przytomności wykorzystałam żeby pomyśleć czy kto w ogóle mnie szuka , czy zauważyli , że mnie nie ma czy to już koniec .... Nie zdążyłam dokończył bo straciłam kontakt z rzeczywistością. Zemdlałam , a może umarłam...
___________________________________________________________
Heheszki :> Mam nadzieję, że wam się spodoba i liczę na komy ;P
pzdr. Kattie B.
Katniss & Peeta
"Czasem trzeba stracić by docenić..."
niedziela, 6 stycznia 2013
sobota, 5 stycznia 2013
Rozdział 2
Modliłam się żeby to był sen . I.. tak właśnie było obudziłam się zalana zimnym potem. Od razu pobiegłam zobaczyć czy Prim jeszcze śpi, niestety , nie było jej. Rozpłakałam się i pobiegłam do kuchni tam gdy tylko ujrzałam Prim od razu przytuliłam do ją do siebie najmocniej umiałam i pocałowałam w czubek głowy. Zdziwiona Prim zapytała:
-Co Ci się stało - odpowiedziałam jej szlochając -nic kochanie nic .
Jeszcze raz pocałowałam ją w głowę i odeszłam do mamy przytuliłam ją czule. Od zakończenia Igrzysk i perspektywy tego , że nigdy nie będę mogła zobaczyć moich bliskich okazuję jej więcej czułości . W chwili gdy odchodziłam od mamy uświadomiłam sobie , że jeżeli ty był tylko sen to znaczy , że Peeta i Gale również żyją. Bez zastanowienia pobiegłam do domu Gale'a. Trudno było mi biec przez błotnistą ziemię 12 dystryktu ale nie zważałam na to gdy tylko dobiegłam do chaty Gale'a rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam go w policzek . Był zdziwiony a może zszokowany , ... nie wiem na pewno się tego nie spodziewał . Usiedliśmy na ganku i zaczęliśmy rozmawiać. Nagle zaczął sie potwornie śmiać a ja kompletnie nie wiedziałam o co mu chodzi
- Czego zęby suszysz ? - zapytałam
- Bo zastanawia mnie dlaczego mnie prawie udusiłaś i obśliniłaś mi mój biedny policzek- mówił nie przestając się śmiać
Ja przestałam się uśmiechać i postanowiłam opowiedzieć mu mój realny sen szczegół w szczegół . On tylko parsknął gdy usłyszał , że martwiłam się o Peetę jest o niego chorobliwie zazdrosny. To naprawdę widać.
Usłyszałam jak mruczy - Peeta , Peeta , Peeta czy ona nie widzi co do niej czuje - chyba myślał , że tego nie usłyszałam . Jeżeli tak to mylił się.
- Aha , ale mniejsza z tym .... czyli obśliniłam TWÓJ policzek tak .hahahahahha - rzuciłam i walnęłam go lekko
- Ałaaaa Katniss Boże aaa twoja mama dała mi szczepionkę w to miejsce < dd. dla mojej przyjaciółki Kamili *.* >
Ja seryjnie się przestraszyłam . Gdy się nad nim pochyliłam on przewalił mnie na bok i zaczął mnie łaskotać wiedział , że brzuch to mój czuły punkt .
- A teraz kolejne 4 minuty łaskotania od uczy cię bicia przyjaciół - mówił triumfalnie Gdy już skończył przytuliłam go przyjaźnie rzuciłam jeszcze krótkie -Kiedyś się zemszczę - i odeszłam słysząc w oddali jego śmiech lekko wymuszany ale dobra pewnie jeszcze trochę odbijała mu się zazdrość . Przechodziłam obok piekarni... poczułam burczenie w brzuchu i wtedy uświadomiłam sobie , że calutki dzień nic nie jadłam. Była jednak jedna silniejsza potrzeba niż zahamowanie głodu ... to była rozmowa z Peetą . Miałam to gdzieś czy on jest na mnie zły musiałam z nim porozmawiać ..... po prostu musiałam.
_________________________________________________________________
Rozdział nuuudny w zasadzie o niczym ale mam pomysł na kolejny i rozwinę w nim akcję może dodam go jeszcze dzisiaj ;> ;* pzdr. Kattie B. a i jeszcze dodałam mamę Katniss do bohaterów bo będzie się pojawiać dość często ;>
-Co Ci się stało - odpowiedziałam jej szlochając -nic kochanie nic .
Jeszcze raz pocałowałam ją w głowę i odeszłam do mamy przytuliłam ją czule. Od zakończenia Igrzysk i perspektywy tego , że nigdy nie będę mogła zobaczyć moich bliskich okazuję jej więcej czułości . W chwili gdy odchodziłam od mamy uświadomiłam sobie , że jeżeli ty był tylko sen to znaczy , że Peeta i Gale również żyją. Bez zastanowienia pobiegłam do domu Gale'a. Trudno było mi biec przez błotnistą ziemię 12 dystryktu ale nie zważałam na to gdy tylko dobiegłam do chaty Gale'a rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam go w policzek . Był zdziwiony a może zszokowany , ... nie wiem na pewno się tego nie spodziewał . Usiedliśmy na ganku i zaczęliśmy rozmawiać. Nagle zaczął sie potwornie śmiać a ja kompletnie nie wiedziałam o co mu chodzi
- Czego zęby suszysz ? - zapytałam
- Bo zastanawia mnie dlaczego mnie prawie udusiłaś i obśliniłaś mi mój biedny policzek- mówił nie przestając się śmiać
Ja przestałam się uśmiechać i postanowiłam opowiedzieć mu mój realny sen szczegół w szczegół . On tylko parsknął gdy usłyszał , że martwiłam się o Peetę jest o niego chorobliwie zazdrosny. To naprawdę widać.
Usłyszałam jak mruczy - Peeta , Peeta , Peeta czy ona nie widzi co do niej czuje - chyba myślał , że tego nie usłyszałam . Jeżeli tak to mylił się.
- Aha , ale mniejsza z tym .... czyli obśliniłam TWÓJ policzek tak .hahahahahha - rzuciłam i walnęłam go lekko
- Ałaaaa Katniss Boże aaa twoja mama dała mi szczepionkę w to miejsce < dd. dla mojej przyjaciółki Kamili *.* >
Ja seryjnie się przestraszyłam . Gdy się nad nim pochyliłam on przewalił mnie na bok i zaczął mnie łaskotać wiedział , że brzuch to mój czuły punkt .
- A teraz kolejne 4 minuty łaskotania od uczy cię bicia przyjaciół - mówił triumfalnie Gdy już skończył przytuliłam go przyjaźnie rzuciłam jeszcze krótkie -Kiedyś się zemszczę - i odeszłam słysząc w oddali jego śmiech lekko wymuszany ale dobra pewnie jeszcze trochę odbijała mu się zazdrość . Przechodziłam obok piekarni... poczułam burczenie w brzuchu i wtedy uświadomiłam sobie , że calutki dzień nic nie jadłam. Była jednak jedna silniejsza potrzeba niż zahamowanie głodu ... to była rozmowa z Peetą . Miałam to gdzieś czy on jest na mnie zły musiałam z nim porozmawiać ..... po prostu musiałam.
_________________________________________________________________
Rozdział nuuudny w zasadzie o niczym ale mam pomysł na kolejny i rozwinę w nim akcję może dodam go jeszcze dzisiaj ;> ;* pzdr. Kattie B. a i jeszcze dodałam mamę Katniss do bohaterów bo będzie się pojawiać dość często ;>
piątek, 4 stycznia 2013
Rozdział 1
"....Biegłam przez las nie zważałam na to , że kołczan ze strzałami obijał mi dół pleców. Szukałam Peety . Nagle rozległ się strzał i zobaczyłam ciało zabitego chłopaka ... przyjrzałam się dokładniej zobaczyłam zmasakrowane ciało Peety . Krzyczałam , wściekałam się zabiłam po drodze 2 trybutów . Niestety nikt nie odda mi już Peety..." . Usłyszałam jak ktoś woła moje imię , poczułam że oblewa mnie zimna woda obudziłam się gwałtownie zobaczyłam stojącego nade mną Gale'a .
- Co się stało- zapytałam
-Spadłaś z gałęzi gdy próbowałaś upolować zająca-odpowiada Gale
-Ciekawe. Wiesz ... śnił mi się okropny sen ja...
-Wiem - przerywa mi Gale - Krzyczałaś imię Peety i coś , że już nic Ci go nie odda.
- yyyy dooobrzee- zrobiło mi się troszkę niezręcznie bo nadal pamiętam nasz pocałunek i to gdy Gale powiedział mi że mnie kocha a ja odpowiedziałam mu że to fajnie . Czułam się potem okropnie .
Jednak postanowiłam puścić to w niepamięć.
Gale podał mi rękę , ja chwyciłam ją i wyszliśmy z lasu. Szliśmy ulicami Dwunastego Dystryktu . Po drodze zaszliśmy do piekarni rodziców Peeta , otworzył nam jego ojciec i postanowiliśmy wymienić 2 upolowane wiewiórki na chleb . Pożegnaliśmy się , ujrzałam ich syna i postanowiłam się z nim przywitać.
-hej , co tam ?
On odpowiedział bez entuzjazmu - hejj bez zmian...
Postanowiłam go nie denerwować bo widziałam po tej odpowiedzi , że nadal ma mi za złe to że on coś do mnie czuł a ja traktowałam go tylko jak przyjaciela... chyba.
Po powrocie do domu ułożyłam Prim do snu i sama się położyłam . Byłam wycieńczona ale mimo tego nie mogłam usnąć. Moje myśli biły się ze sobą. Jedna część mnie mówi , że nie czuję nic do Gale'a a druga , że Peeta jest kimś więcej....
Pamiętam dzień po zakończeniu Igrzysk jak by to było wczoraj............
Wyszliśmy z pociągu w czasie postoju . Szliśmy za ręce mimo tego , że nie nagrywały nas już kamery. Postanowiłam mu powiedzieć prawdę...
-...Wszystko robiłaś na pokaz tak? - powiedział
Ból w jego głosie był autentyczny a ja nie potrafiłam nic z tym zrobić . Podobno mi wybaczył ale już sama nie wiem....
Po dwóch godzinach poważnych przemyśleń znużył mnie sen. Znów śnił mi się ON.
Kiedy już się obudziłam zobaczyłam , że Prim nie ma w łóżku tuż po tym usłyszałam trąbienie ubrałam się i wyszłam na plac przed pałac Sprawiedliwości... Zobaczyłam Peeta i jego publiczną chłostę , ciała Prim i Gale'a leżały już martwe. Miliony łez napływają mi do ocz. . Bez zastanowienia wbiegłam na scenę chciałam powstrzymać to wszystko by ocalić choć jedną osobę , która jest mi bliska, lecz byłam jak duch . Nikt mnie nie widział nie mogłam nic zrobić czułam jak jego krew bryzga na mnie....
_________________________________________________________________________________
No więc tak mam pierwszy rozdział mam nadzieję , że się spodoba ;>> Czekam na komy..
pzdr. Kattie B. <333
- Co się stało- zapytałam
-Spadłaś z gałęzi gdy próbowałaś upolować zająca-odpowiada Gale
-Ciekawe. Wiesz ... śnił mi się okropny sen ja...
-Wiem - przerywa mi Gale - Krzyczałaś imię Peety i coś , że już nic Ci go nie odda.
- yyyy dooobrzee- zrobiło mi się troszkę niezręcznie bo nadal pamiętam nasz pocałunek i to gdy Gale powiedział mi że mnie kocha a ja odpowiedziałam mu że to fajnie . Czułam się potem okropnie .
Jednak postanowiłam puścić to w niepamięć.
Gale podał mi rękę , ja chwyciłam ją i wyszliśmy z lasu. Szliśmy ulicami Dwunastego Dystryktu . Po drodze zaszliśmy do piekarni rodziców Peeta , otworzył nam jego ojciec i postanowiliśmy wymienić 2 upolowane wiewiórki na chleb . Pożegnaliśmy się , ujrzałam ich syna i postanowiłam się z nim przywitać.
-hej , co tam ?
On odpowiedział bez entuzjazmu - hejj bez zmian...
Postanowiłam go nie denerwować bo widziałam po tej odpowiedzi , że nadal ma mi za złe to że on coś do mnie czuł a ja traktowałam go tylko jak przyjaciela... chyba.
Po powrocie do domu ułożyłam Prim do snu i sama się położyłam . Byłam wycieńczona ale mimo tego nie mogłam usnąć. Moje myśli biły się ze sobą. Jedna część mnie mówi , że nie czuję nic do Gale'a a druga , że Peeta jest kimś więcej....
Pamiętam dzień po zakończeniu Igrzysk jak by to było wczoraj............
Wyszliśmy z pociągu w czasie postoju . Szliśmy za ręce mimo tego , że nie nagrywały nas już kamery. Postanowiłam mu powiedzieć prawdę...
-...Wszystko robiłaś na pokaz tak? - powiedział
Ból w jego głosie był autentyczny a ja nie potrafiłam nic z tym zrobić . Podobno mi wybaczył ale już sama nie wiem....
Po dwóch godzinach poważnych przemyśleń znużył mnie sen. Znów śnił mi się ON.
Kiedy już się obudziłam zobaczyłam , że Prim nie ma w łóżku tuż po tym usłyszałam trąbienie ubrałam się i wyszłam na plac przed pałac Sprawiedliwości... Zobaczyłam Peeta i jego publiczną chłostę , ciała Prim i Gale'a leżały już martwe. Miliony łez napływają mi do ocz. . Bez zastanowienia wbiegłam na scenę chciałam powstrzymać to wszystko by ocalić choć jedną osobę , która jest mi bliska, lecz byłam jak duch . Nikt mnie nie widział nie mogłam nic zrobić czułam jak jego krew bryzga na mnie....
_________________________________________________________________________________
No więc tak mam pierwszy rozdział mam nadzieję , że się spodoba ;>> Czekam na komy..
pzdr. Kattie B. <333
Hejka
To tak zaczynam dopiero traktujecie mnie na razie ulgowo :D Mam nadzieję , że spodoba Wam się mój blog to jest mój pierwszy ;) dodałam już zakładkę bohaterowie tam jest wszystko zapisane mam nadzieję , że wam się spodoba nowy rozdział postaram się dodać jeszczedzisiaj a przynajmniej epilog ;> dzięki za uwagę pozdr. Kattie B.
P.S Jestem gotowa na wszelką krytykę ;> a rozdziały będą dodawane różnie i nie biorę pod uwagę kolejnych tomów książki wyłącznie pierwszy tom .
P.S Jestem gotowa na wszelką krytykę ;> a rozdziały będą dodawane różnie i nie biorę pod uwagę kolejnych tomów książki wyłącznie pierwszy tom .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)